cyberprzemoc (cyberbullying) to krwawy sport – niebezpieczny, również dla dzieci

“I was Patient Zero of losing a personal reputation on a global scale almost instantaneously.” (byłam pacjentem zero, który stracił osobistą reputację prawie natychmiast w ujęciu globalnym) – to jedno z wielu przerażających, ale bardzo prawdziwych zdań, które wypowiada Monica Lewinsky w swoim wystąpieniu na TED. Z wielką uwagą wysłuchałem tego, co mówiła. 10 lat jej zajęło, żeby zebrać to, co ma w sobie i opowiedzieć o tym. Zdecydowanie warto wysłuchać.

Jednym z głównych tematów, które porusza to cyberprzemoc, wiki opisuje to zjawisko tak (fragment):

Cyberprzemoc (agresja elektroniczna) – stosowanie przemocy poprzez: prześladowanie, zastraszanie, nękanie, wyśmiewanie innych osób z wykorzystaniem Internetu i narzędzi typu elektronicznego takich jak: SMS, e-mail, witryny internetowe, fora dyskusyjne w internecie, portale społecznościowe i inne. Osobę dopuszczającą się takich czynów określa się stalkerem.

Monica opowiada o tym zjawisko od strony osoby, która była w centrum. O której mówił cały świat.

Mówi też o dzieciach i nastolatkach, których rodzice zauważają, że coś jest nie tak za późno. Interesują się tematem dopiero, gdy tragedia zbliża się wielkimi krokami (o ile coś zauważą).

A to przecież w nas, rodzicach powinna być olbrzymia mobilizacja, żeby dzieci wiedziały co je może spotkać z „rąk” rówieśników. Powinniśmy my uczyć nasze dzieci, pokazywać im zagrożenia i wspierać z radzeniem sobie z takimi sytuacjami.

Oraz REAGOWAĆ! Nie bagatelizować, nie zbywać, ani nie ignorować. Eskalować, ścigać i wyciągać konsekwencje, jeśli tylko zauważymy cokolwiek, co zagraża naszym dzieciom.

Oraz zastanowić się czy oglądanie lub czytanie o kolejnych tragediach, plotkach, itp jest tym, co chcielibyśmy w ujęciu do własnej rodziny i siebie samych. W końcu to właśnie czytelnicy są wodą na ten młyn. Młyn bezlitosny, karmiony nieszczęściami, wstydem i upokorzeniem innych.

Lajk, to najfajniejsze podziękowanie:

Przeczytaj też:

Dodaj komentarz