najlepszy sposób na nauczenie dziecka czegoś nowego

Bywamy z Zuzką lekko nadpobudliwi ruchowo (w pojedynkę zaś trochę leniwi – każde lubi też książkę, konsolę, bajkę/film, etc), więc żeby przesadnie się na zasiedzieć w pieleszach domowych ciągle wymyślamy nowe aktywności. Basen, jazda konna, rowery, deskorolka, lodowisko, bieganie, hulajnoga – na najbliższe ciepłe dni mamy zaplanowane rolki/wrotki, zaś na kolejną zimę narty – obie dyscypliny będą czymś nowym.

Niektóre z wymienionych dyscyplin były bardzo proste do opanowania i od początku nie sprawiały trudności. Konie, hulajnoga czy rower raczej należały do tych, na których zaliczyliśmy zdecydowanie mniej upadków, niż w pozostałych.

Niestety nie wszystko idzie nam gładko – np.: jazda na łyżwach regularnie dostarcza nowych sińców i obić tyłka i kolan. 

W związku z powyższym dopada nas zasada: czym częściej upadasz, tym starasz się wykonywać daną czynność ostrożniej, a co za tym idzie mniej pewnie ją wykonujesz i częściej się przewracasz.

lodowisko

Doszliśmy z Zuzią do momentu, że zamiast rozwijać umiejętności, to mięliśmy wrażenie stania w miejscu lub cofania się.  Gdy nagle mnie – jako rodzica – olśniło! Jedynym skutecznym sposobem na ponowne nabranie odwagi jest znalezienie nowego bodźca. Przy mnie Zuzia częściej chciała jechać na łyżwach trzymając się ręki, przez co rzadziej próbowała czegoś nowego. Zabraliśmy więc na łyżwy koleżankę Zuzi – również Zuzię.

Efekt? Opory minęły. Koleżanka posiada umiejętności zbliżone, ale jest odważniejsza. Zuzia więc nie chcąc być w tyle goniła i nie myślała już o lęku przed upadkiem, a bardziej o tym co by tu wymyślić śmiesznego, nowego, ciekawego. Jedna drugą nakręcała, zabawa trwała, a upadku nie było ani jednego.

lodowisko

Podobnie było z basenem. Wtedy jednak jakoś nie skleiłem, że moje dziecko nagle nauczyło się nurkować – czy z chęci popisania się przed rówieśnikami czy może nowa umiejętność pojawiła się sama podczas zabawy, przez przypadek. Jedno jest pewne – to działa. A my rodzice nie wszystko jesteśmy w stanie pokazać naszym dzieciom tak samo efektywnie, jak ich rówieśnicy.

Jeśli macie jakieś inne patenty na ośmielanie dziecka czy skuteczną naukę nowych rzeczy – dzielcie się!

Lajk, to najfajniejsze podziękowanie:

Przeczytaj też:

Dodaj komentarz