zapisałem się na półmaraton górski (pogórzanin) / dailyblog

bieg pogorzanin

W sobotę stały się dwie rzeczy. Zapisałem się na bieg pogórzanin oraz odpalam nową część na blogu.

Formalnie na blogu uruchamiam tag: dailyblog – niniejszy, to dziesiąty wpis w kolejności, gdzie udało mi się zachować minimum jednodniowy cykl wydawniczy. Wpisy nie są jakieś przesadnie długie, ale codziennie są. Przy napiętym grafiku i wielu obowiązkach jest i tak niezłym sukcesem. Teraz kolejnych „czelendż” – 100 dni pod rząd? Trzymajcie kciuki!

Druga rzecz, to że oficjalnie wchodzę na ścieżkę przygotowań do półmaratonów i maratonów. Wkrótce opiszę więcej na temat biegania i sportu, tymczasem mogę ogłosić dwa starty w 2017 roku:
– pod koniec marca: Półmaraton PZU w Warszawie,
– na początku maja: Półmaraton Pogórzanin w Dubiecku.

Jako bonus: pod koniec maja start w Runmageddon w Warszawie na odcinku Classic, czyli 12 kilometrów i 50 przeszkód (mam za sobą rekruta: 6km i 30 przeszkód). Na jesień polować będę na pierwszy w życiu maraton.

trasa biegu pogórzanin

Trasa wygląda na średnio ciężką (mówię o Pogórzaninie), ale oglądając relacje czeka nas wiele błota, leśnego terenu i przygód. Już nie mogę się doczekać.

Lajk, to najfajniejsze podziękowanie:

Przeczytaj też:

Dodaj komentarz